Jak leczyć konsekwencje zakażenia COVID-em?

Pandemia koronawirusa niewątpliwie zmieniła nasz świat. Za szczęściarzy mogą uważać się ci, którzy COVID-19 przeszli całkowicie bezobjawowo, lub przynajmniej w miarę bezboleśnie. Czy to jednak oznacza, że problem pandemii ich nie dotyczy? Zdecydowanie nie. Najnowsze badania pokazały, że często zespół post-COVID jest bardziej uciążliwy dla organizmu, niż sama choroba. Czym on jest i jak z nim walczyć? O tym właśnie będzie dzisiejszy wpis.

Post-COVID. Co to?

Jak wszyscy wiemy, choroba COVID-19 atakuje przede wszystkim płuca. Jednak koronawirus atakuje też inne tkanki, które mają receptor ACE2 – serce, jelita, nerki i naczynia krwionośne. Osoby, które przeszły chorobę bezobjawowo, mogą  cierpieć na zespół postkowidowy, objawiający się m.in. osłabieniem, szybką męczliwością, czy tzw. mgłą mózgową. Dotyczy on ok. 10-30% pacjentów, którzy zachorowali na COVID. Najbardziej narażeni na niego są ci pacjenci, którzy trafili do szpitala, w ich wypadku też zespół postkowidowy utrzymuje się najdłużej – nawet do kilku tygodni.

Jak radzić sobie z zespołem postcovidowym?

Jeśli „ozdrowieniec” czuje, że mimo przebycia choroby wciąż czuje się źle, powinien wybrać się do lekarza. Dalsze leczenie zależy, na co uskarża się pacjent. W przypadku zdiagnozowania problemów z układem krążenia, potrzebna jest pomoc kardiologa, który prawdopodobnie zleci wykonanie EKG lub założenie holtera. Konieczne może okazać się też wykonanie ECHO serca, rezonansu magnetycznego, lub USG naczyń krwionośnych. Pacjenci, którzy wciąż uskarżają się na problemy z oddychaniem, są zazwyczaj kierowani na RTG płuc, a czasami dodatkowo na tomografię komputerową płuc i badanie czynnościowe. Powikłaniem po COVID coraz częściej są problemy neurologiczne i psychiczne. Pacjenci uskarżają się na brak skupienia, problemy z pamięcią, stany depresyjne i lękowe. W tym przypadku niezbędna jest pomoc neurologa i psychiatry.

Powikłania pokowidowe mogą objawiać się też uciążliwymi bólami głowy, różnych części ciała, drażliwością skóry, a u kobiet – zmianami w cyklu miesiączkowym. Część „ozdrowieńców” uskarża się na dysfunkcje pracy nerek. Co gorsza, koronawirus może atakować również trzustkę i przyczyniać się do rozwoju cukrzycy. Jak widać, objawy post-COVID mogą znacznie się od siebie różnic. Osoby, które przeszły infekcję COVID-19 bezobjawowo często trafiają do lekarza później, gdy dotykają je „dziwne”, rzekomo niezwiązane z koronawirusem dolegliwości.